Złota zasada

Biblia mówi: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Mt 7,12 BT. W tych słowach Jezus zawarł sedno stosunków międzyludzkich.

Podstawą tej „złotej zasady” jest miłość. Biblia mówi: „Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił. Przykazania bowiem: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszelkie inne w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu jest miłość”. Rz 13,8-10 BW.

Podając „złotą zasadę”, Jezus wyczula nas na właściwe traktowanie innych, dlatego „Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie”. Rz 12,14-18 BW.

Tak słowa Jezusa, jak i apostołów, mówią nam, żeby traktować innych w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy być traktowani. Wielokrotnie powtarzają więc starotestamentowe przykazanie miłowania bliźniego, wraz ze słowami: „(…) jak siebie samego”. Ga 5,14 BW.

Możemy mieć pragnienie doświadczania miłości, wsparcia, miłosierdzia i dobroci, jeśli jednak nie przyjdziemy do Źródła miłości, do Boga, nie nauczymy się odczuwania i wyrażania właściwych uczuć i emocji do siebie samego i do bliźniego. Biblia mówi: „(…) Bóg jest miłością (…) W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować”. 1 J 2,8.10-11 BT. Miłość do Boga jest fundamentem właściwej miłości do bliźniego i siebie samego.

Chrystus, przebywając wśród potrzebujących, nauczając ich, uzdrawiając, pocieszając, pokazał, w czym przejawia się prawdziwa miłość. Stąd Jego słowa: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. J 13,34 BT. Jezus wyznaczył siebie za wzór tej miłości.

W naszym egoistycznym świecie prawdziwa miłość miała być wyróżnikiem naśladowców Jezusa, który powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. J 13,35 BT.

Apostoł Jan wyjaśnia: „Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą”. 1 J 3,17-18 BW. Nie można mówić o miłości i być jednocześnie zamkniętym na potrzeby innych, bo „Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda?”. Jk 2,15-16 BT. Dlatego „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!”. Flp 2,4 BT.

„Złota zasada” uczy nas umiejętności wczuwania się w sytuację drugiej osoby i spojrzenia na problemy z jej perspektywy, więc „Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów (…)”. J 7,24 BT, ale „Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim (…)”. 1 P 4,8 BT. Gdy będziemy rozumieli uczucia, trudności, rozczarowania, radości czy cierpienia innych, będziemy też umieli właściwie postępować.

Musimy też wiedzieć, że to, co czynimy innym (dobro lub zło), wróci do nas, dlatego Biblia przestrzega: „Dawajcie, a będzie wam dane (…) albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą”. Łk 6,38 BW.

„Złota zasada” uczy nas równego traktowania wszystkich ludzi. Biblia mówi: „Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby. Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: Usiądź na zaszczytnym miejscu!, do ubogiego zaś powiecie: Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego!, to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi? Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania. Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów? Czy nie oni bluźnią zaszczytnemu Imieniu, które wypowiedziano nad wami? (…) Jeżeli (…) kierujecie się względem na osobę, popełniacie grzech, i Prawo potępi was jako przestępców”. Jk 2,1-7.9 BT.

Podsumowanie. „Złota zasada”, znana też jako „zasada wzajemności”, zachęca nas do właściwego traktowania drugiego człowieka i dostrzegania jego potrzeb. Będąc obojętnymi w stosunku do biednych, cierpiących i grzeszników, nie stajemy się „(…) podobni do obrazu Syna (Bożego …). Rz 8,29 BW. Zatem „Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi”. 1 J 4,20 BT. „Złota zasada” opiera się na miłości przyjętej od Boga. Możemy ją przyjąć i się nią dzielić. Biblia mówi: „Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku. Rz 12,10 BW. Wypełnianie tej zasady nobilituje nas do „królewskiego narodu”, ludu pełniącego wolę Boga, „Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie”. Jk 2,8 BT. Niech więc „(…) nikt nie szuka własnego dobra, lecz dobra bliźniego”. 1 Kor 10,24 UBG.

Samodyscyplina

Samodyscyplina w Biblii. Zakaz składania fałszywych świadectw początkowo wiązał się z wydawaniem wyroków sądowych, chciano w nich unikać skazywania sprawiedliwych i uniewinniania winnych. Biblia mówi: „(…) Nie wchodź w spółkę z bezbożnym, by być fałszywym świadkiem. Nie idź za większością, aby wyrządzić zło, i nie zeznawaj w sprawie, ulegając zdaniu większości, by naginać sąd”. Wj 23,1-2 UBG.

Co więcej, „Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go o przestępstwo, to staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko swemu bratu, to uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i wytępisz zło spośród siebie, A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie”. Pwt 19,16-20 BW.

Zatem fałszywe świadczenie nazwane jest złą rzeczą i nie powinno mieć miejsca wśród wierzących, tym bardziej, że stanowi o naszym życiu wiecznym. Potwierdza to rozmowa Jezusa z pewnym człowiekiem na temat tego, co trzeba robić, by być zbawionym. Pan odpowiedział mu wtedy: „A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!”. Mt 19,17-19 BT.

Zakaz fałszywego świadczenia zawarty jest w dziewiątym przykazaniu Dekalogu. Biblia mówi: „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”. Wj 20,16 BT. Już samo to, że zakaz ten znalazł się wśród dziesięciu przykazań świadczy o tym, jak poważny problem mamy nie tylko świadcząc fałszywie w sądach, lecz w szerszym znaczeniu – z plotkowaniem, rzucaniem oszczerstw, manipulacją prawdą dla własnych korzyści, wykrętami i intrygami, które szkodzą reputacji drugiego człowieka, choć Biblia podaje klarowną zasadę: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Mt 7,12 BT. I właśnie w tych słowach Jezus zawarł sedno stosunków międzyludzkich.

Fałszywym świadkiem jest każdy kłamca i manipulant, a o takich Chrystus powiedział: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. J 8,44 BT.

Strzeżmy więc własnego języka, albowiem „(…) Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało (…)”. Jk 3,6 BT. Co gorsza, Biblia mówi, że języka „(…) nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu”. Jk 3,8 BT. Właśnie dlatego powinniśmy prosić: „Ratuj, Panie, duszę moją od warg kłamliwych, od zdradliwego języka”. Ps 120,3 BW.

Strzeżmy też własnego serca, „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. To właśnie kala człowieka (…)”. Mt 15,19-20 BW.

Potrzebujemy kierować się Bożą mądrością, która „(…) jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. Jk 3,17 BT. Każdy, kto ma tę świadomość, nie będzie rozgłaszał fałszywych wieści czy fałszywie świadczył, nie będzie zatem grzeszył mową, a „(…) Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało”. Jk 3,2 BT.

Fałszywe świadczenie w szerszym znaczeniu wyrządza dużo szkody, niszczy bowiem zaufanie i społeczność. Biblia mówi: „Człowiek niegodziwy, mąż bezbożny, chodzi z fałszem na ustach (…) W sercu swoim chowa podstęp, ustawicznie knuje zło, sieje niezgodę”. Prz 6,12.14 BW. „Człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia przyjaciół. Prz 16,28 BT. „Nicpoń kopie doły zguby, a jego mowa jest jak ogień płonący”. Prz 16,27 BW.

Tak być nie powinno, wszak Biblia mówi: „Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia”. Jk 4,11 BW. „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym”. Ef 4,29 BT. Dawid w jednym z Psalmów napisał, kto podoba się Bogu i będzie z Nim przebywał w wieczności: „(…) Ten, który postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, a mówi prawdę w swoim sercu i nie rzuca oszczerstw swym językiem; ten, który nie czyni bliźniemu nic złego i nie ubliża swemu sąsiadowi”. Ps 15,2-3 BT.

Musimy mieć świadomość tego, że każde wypowiedziane przez nas słowo ma swoją wagę, „Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony. Mt 12,37 BT, dlatego też „Nie knujcie w sercu zła względem bliźnich, nie przysięgajcie fałszywie, gdyż tego wszystkiego nienawidzę – wyrocznia Pana”. Za 8,17 BT.

Podsumowanie. Dziewiąte przykazanie Dekalogu brzmi: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Wj 20,16 BW. Zakaz ten chroni prawdę, sprawiedliwość oraz dobre imię bliźniego, dlatego nie jest bezzasadny. Bóg „(…) wie, którzy ludzie są fałszywi, widzi niegodziwość i bierze ją poważnie”. Hi 11,11 BW. Tak poważnie, że „Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, ginie. Prz 19,9 BW, gdyż „Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan, a tych siedem jest dla niego obrzydliwością: Butne oczy, kłamliwy język, ręce, które przelewają krew niewinną, serce, które knuje złe myśli, nogi, które śpieszą do złego, składanie fałszywego świadectwa i sianie niezgody między braćmi”. Prz 6,16-19 BW. Aby uniknąć gniewu Pana, stosujmy w codziennym życiu Jego radę: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Mt 5,37 BT. „Kto (… więc) chce miłować życie i oglądać dni szczęśliwe, niech wstrzyma język od złego i wargi – aby nie mówić podstępnie”. 1 P 3,10 BT.

Fałszywe świadectwo

Zakaz składania fałszywych świadectw początkowo wiązał się z wydawaniem wyroków sądowych, chciano w nich unikać skazywania sprawiedliwych i uniewinniania winnych. Biblia mówi: „(…) Nie wchodź w spółkę z bezbożnym, by być fałszywym świadkiem. Nie idź za większością, aby wyrządzić zło, i nie zeznawaj w sprawie, ulegając zdaniu większości, by naginać sąd”. Wj 23,1-2 UBG.

Co więcej, „Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go o przestępstwo, to staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko swemu bratu, to uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i wytępisz zło spośród siebie, A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie”. Pwt 19,16-20 BW.

Zatem fałszywe świadczenie nazwane jest złą rzeczą i nie powinno mieć miejsca wśród wierzących, tym bardziej, że stanowi o naszym życiu wiecznym. Potwierdza to rozmowa Jezusa z pewnym człowiekiem na temat, co trzeba robić, by być zbawionym. Pan odpowiedział mu wtedy: „A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!”. Mt 19,17-19 BT.

Zakaz fałszywego świadczenia zawarty jest w dziewiątym przykazaniu Dekalogu. Biblia mówi: „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”. Wj 20,16 BT. Już samo to, że zakaz ten znalazł się wśród dziesięciu przykazań świadczy o tym, jak poważny problem mamy nie tylko świadcząc fałszywie w sądach, lecz w szerszym znaczeniu — z plotkowaniem, rzucaniem oszczerstw, manipulacją prawdą dla własnych korzyści, wykrętami i intrygami, które szkodzą reputacji drugiego człowieka, choć Biblia podaje klarowną zasadę: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Mt 7,12 BT. I właśnie w tych słowach Jezus zawarł sedno stosunków międzyludzkich.

Fałszywym świadkiem jest każdy kłamca i manipulant, a o takich Chrystus powiedział: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. J 8,44 BT.

Strzeżmy więc własnego języka, albowiem „(…) Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało (…)”. Jk 3,6 BT. Co gorsza, Biblia mówi, że języka „(…) nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu”. Jk 3,8 BT. Właśnie dlatego powinniśmy prosić: „Ratuj, Panie, duszę moją od warg kłamliwych, od zdradliwego języka”. Ps 120,2 BW.

Strzeżmy też własnego serca, „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. To właśnie kala człowieka (…)”. Mt 15,19-20 BW.

Potrzebujemy kierować się Bożą mądrością, która „(…) jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. Jk 3,17 BT. Każdy, kto ma tę świadomość, nie będzie rozgłaszał fałszywych wieści czy fałszywie świadczył, nie będzie zatem grzeszył mową, a „(…) Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało”. Jk 3,2 BT.

Fałszywe świadczenie w szerszym znaczeniu wyrządza dużo szkody, niszczy bowiem zaufanie i społeczność. Biblia mówi: „Człowiek niegodziwy, mąż bezbożny, chodzi z fałszem na ustach (…) W sercu swoim chowa podstęp, ustawicznie knuje zło, sieje niezgodę”. Prz 6,12.14 BW. „Człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia przyjaciół. Prz 16,28 BT. „Nicpoń kopie doły zguby, a jego mowa jest jak ogień płonący”. Prz 16,27 BW.

Tak być nie powinno, wszak Biblia mówi: „Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia”. Jk 4,11 BW. „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym”. Ef 4,29 BT. Dawid w jednym z Psalmów napisał, kto podoba się Bogu i będzie z Nim przebywał w wieczności: „(…) Ten, który postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, a mówi prawdę w swoim sercu i nie rzuca oszczerstw swym językiem; ten, który nie czyni bliźniemu nic złego i nie ubliża swemu sąsiadowi”. Ps 15,2-3 BT.

Musimy mieć świadomość tego, że każde wypowiedziane przez nas słowo ma swoją wagę, „Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony. Mt 12,37 BT, dlatego też „Nie knujcie w sercu zła względem bliźnich, nie przysięgajcie fałszywie, gdyż tego wszystkiego nienawidzę – wyrocznia Pana”. Za 8,17 BT.

Podsumowanie. Dziewiąte przykazanie Dekalogu brzmi: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Wj 20,16 BW. Zakaz ten chroni prawdę, sprawiedliwość oraz dobre imię bliźniego, dlatego nie jest bezzasadny. Bóg „(…) wie, którzy ludzie są fałszywi, widzi niegodziwość i bierze ją poważnie”. Hi 11,11 BW. Tak poważnie, że „Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, ginie. Prz 19,9 BW, gdyż „Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan, a tych siedem jest dla niego obrzydliwością: Butne oczy, kłamliwy język, ręce, które przelewają krew niewinną, serce, które knuje złe myśli, nogi, które śpieszą do złego, składanie fałszywego świadectwa i sianie niezgody między braćmi”. Prz 6,16-19 BW. Aby uniknąć gniewu Pana, stosujmy w codziennym życiu Jego radę: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Mt 5,37 BT. „Kto (… więc) chce miłować życie i oglądać dni szczęśliwe, niech wstrzyma język od złego i wargi – aby nie mówić podstępnie”. 1 P 3,10 BT.

Łagodność

Łagodność to postawa charakteryzująca się dobrocią i uprzejmością. Człowiek łagodny stosuje zasadę, „(…) aby, o ile to od was zależy, z wszystkimi żyć w zgodzie”. Rz 12,18 BWP. Taki człowiek posiada wewnętrzną siłę do zachowania spokoju i rozsądku w każdej sytuacji. Biblia mówi: „Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości!”. Jk 3,13 BT.

Człowiek, którego łagodność wypływa z wiary, a nie wiąże się z poczuciem bezradności, nie jest krytykancko nastawiony do innych (motywowany pychą, chęcią upokorzenia), nie osądza pochopnie innych. Taki człowiek nie widzi „(…) drzazgi w oku swego brata, (zanim nie dostrzeże) belki we własnym oku (…)”. Mt 7,3 BT. On skupia się na miłości, na przebaczaniu, a nie na potępianiu, i stosuje w życiu zalecenie: „W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie!”. Rz 12,10 BT.

Łagodność jest więc oznaką prawdziwej mądrości i miłości. Biblia mówi: „Mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna. Jk 3,17 BW. Takim stanem powinien cechować się naśladowca Jezusa. Biblia mówi: „A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych (…)”. 2 Tm 2,24-25 BW. „Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność (…)”. Flp 4,5 BT, jak była znana łagodność Pawła, który pisał: „Zresztą ja sam, Paweł, upominam was przez cichość i łagodność Chrystusa (…)”. 2 Kor 10,1 BT, bo „Szczęśliwy mąż, który się boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach. Wschodzi w ciemności jako światło dla prawych, łagodny, miłosierny i sprawiedliwy. Ps 112,1.4 BT.

Szczególnie przywódcy Kościoła powinni okazywać łagodne usposobienie. Biblia mówi: „Nie szukaliśmy też chwały u ludzi ani u was, ani u innych, chociaż jako apostołowie Chrystusa mogliśmy być w wielkim poważaniu; przeciwnie, byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką swoje dzieci. 1 Tes 2,6-7 BW; i powinni nauczać: „Przypominaj im aby (…), Nikomu nie ubliżali, nie byli kłótliwi, ale uprzejmi, okazujący wszelką łagodność wobec wszystkich ludzi”. Tt 3,1-2 UBG. „A z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle”. 1 P 3,16-17 BT.

Rozumiejąc wartość łagodności, pewien człowiek powiedział: „Nigdy nie usłyszałem, żeby jakiś heretyk nawrócił się siłą elokwencji czy wyszukanego wywodu, ale za to słyszałem, że nawrócił się łagodnością; prawdą jest, że cnota ta jest silna w zdobywaniu ludzi dla Boga”, bo „Łagodny język jest drzewem życia (…)”. Prz 15,4 BW. „Cierpliwość ugnie zwierzchnika, a język łagodny złamie kości”. Prz 25,15 BT. Zatem „Bracia, gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Ga 6,1 BT.

Reasumując powyższe, łagodność jest owocem Ducha Świętego. Biblia mówi: Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. Ga 5,22-23 BT.

Łagodność nie jest więc oznaką słabości, ona poświadcza chrześcijańską dojrzałość, tym bardziej „(…) uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem (…)”. Mt 11,29 BT – zachęcał Chrystus, „Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono posługi, (ponieważ) okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez [objawy] Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą (…) jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko”. 2 Kor 6,3-7.10 BT. „Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy”. Kol 3,12.13 BW – perorował Paweł, a apostoł Piotr dodał: „Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne (…) ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga”. 1 P 3,3-4 BT.

Człowiekowi trudno jest być łagodnym w każdej sytuacji, lecz jest Ktoś, kto jest łagodnością w pełni tego słowa znaczeniu: „Ale Ty, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym, nieskorym do gniewu, bardzo łagodnym i wiernym”. Ps 86,15 BT, dlatego „(…) Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi [ją] swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. Iz 40,11 BT.

Nie oznacza to, że mamy się zniechęcać, lecz jak już nadmieniliśmy, mamy być uczniami i naśladowcami Chrystusa, zatem nie powinniśmy okazywać innym surowości ani różnych negatywnych emocji czy gwałtownych reakcji, ponieważ Biblia mówi: „Odpowiedź łagodna uśmierza zapalczywość (…)”. Prz 15,1 BT. „Unikaj (więc …) głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one kłótnie. (… ponieważ) sługa Pana (…) [ma] być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyrwą się z sideł diabła, żywcem schwytani przez niego, zdani na wolę tamtego. 2 Tm 2,23-26 BT.

Podsumowanie. Biblia mówi: „A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał (…)”. 1 Krl 19,11-13 BT, wiedział, że w łagodnym powiewie jest Bóg. Skoro w „łagodnym powiewie jest Bóg”, to każdy wierzący, jako naśladowca Pana, powinien w stosunku do innych okazywać łagodność, połączoną z miłością, dobrocią, uprzejmością i opanowaniem. Biblia mówi: „Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie”. Flp 2,5 BW, dlatego „(…) podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością!”. 1 Tm 6,11 BT.

Chciwość

Chciwość to nieumiarkowana potrzeba posiadania bogactwa lub czegoś, co do nas nie należy. Podłożem chciwości jest pożądanie. Biblia mówi: „A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. 1 Tm 6,9-10 BW.

Mówi się, że „Nie możesz zabronić ptakom (…) by latały nad twoją głową, ale możesz zabronić im, by uwiły gniazdo w twoich włosach”. (S. Daull). Podobnie jest z pokusami. Osoby wierzące nie powinny pozwolić, by duch chciwości zagnieździł się w ich sercach i umysłach, gdyż wiąże się to z przestępowaniem ostatniego Bożego przykazania, które nakazuje, by niczego nie pożądać. Biblia mówi: „Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego”. Wj 20,17 BT.

Chciwość w Piśmie Świętym przedstawiana jest w negatywnym kontekście. Biblia mówi: „Bo pyszni się bezbożny zachcianką swoją, a chciwiec bluźni, znieważa Pana. Ps 10,3 BW; „Niesprawiedliwy jest zawsze chciwy, sprawiedliwy daje i nigdy nie odmawia”. Prz 21,26 BW. Dobrze jest postępować tak, jak postępują sprawiedliwi, ponieważ Biblia mówi, że „(…) chciwość (…) jest bałwochwalstwem. Kol 3,5 UBG.

Dlaczego Paweł napisał, że chciwość jest bałwochwalstwem? Otóż bałwochwalstwem jest tak silna potrzeba posiadania, że obiekt pożądania staje się ważniejszy od Boga. To dlatego chciwość jest tak niebezpieczna, więc by się jej ustrzec, warto pamiętać słowa Jezusa: „(…) Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż życie człowieka nie jest zależne od obfitości jego majętności. Łk 12,15 TNP.

Dla pierwszych ludzi zakazany owoc był bardziej pożądany niż Boża obecność w ich życiu. Po rozmowie z szatanem „(…) niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy (…)”. Rdz 3,6 BT. I dla prarodziców i dla nas byłoby lepiej, gdyby oko, które pożądało, wyłupili i odrzucili „(…) od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. Mt 5,29 BW, a rękę, która chciwie sięgnęła po zabronioną rzecz, odcięli i odrzucili „(…) od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle”. Mt 5,30 BW, albowiem zawsze „(…) pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech (…)”. Jk 1,15 BT.

Grzechy, w tym pożądanie i chciwość „(…) wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami (…)”. Iz 59,2 BT. Zostajemy wtedy bez Bożej ochrony, a zło przejmuje nad nami władzę. Wszelkie zło, w tym nasza zachłanność, zostanie ukarane: „Stałem się bogaty i zgromadziłem dla siebie majątek – lecz z jego pracy nic nie pozostanie z powodu grzechów przezeń popełnionych”. Oz 12,9 BT.

Mówiąc o zachłanności, pazerności, interesowności, warto zastanowić się nad pytaniem: „Skąd wojny i skąd walki pośród was?”. Jk 4,1 TNP. W odpowiedzi czytamy o sporym łańcuch zależności. Biblia mówi: „Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz”. Jk 4,1-3 BT.

To motywacja nadaje charakter naszym czynom, nadając im znamię podłości albo wysokiej moralnej wartości. Z powodu właściwej motywacji „Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu”. Kol 3,5-6 BT. „Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni!”. 1 Tm 6,6-8 BT.

Przyjmując Jezusa do serca, musimy postępować zgodnie z Jego naukami, A On nauczał: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”. Mk 7,20-23 BT. Módlmy się więc o najpotrzebniejsze rzeczy, albowiem Biblia mówi: „Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”. Mt 6,31-33 BT.

Biblia ostrzega przed fałszywymi nauczycielami, którzy z powodu chciwości, sprowadzają ludzi z drogi prawdy. Mówi, że „(…) wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi”. 2 P 2,1-3 BT, oni bowiem „(…) uważają, że pobożność jest źródłem zysku. 1 Tm 6,5 BT.

Gromadzenie majętności w ilości większej niż jest to rzeczywiście uzasadnione czy konieczne, jest postępowaniem wbrew zaleceniom Pana Jezusa, który nauczał: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”. Mt 6,19-21 BT.

Podsumowanie. Wszystkie wersety biblijne ukazują nam chciwość w negatywnym świetle, ponieważ miłość pieniędzy jest przeciwstawna do miłości Boga – to bałwochwalstwo w czystej postaci, grzech oddzielający nas od Boga. Biblia mówi: „Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie”. Mt 6,24 BW. Za radą Biblii poprzestawajmy na tym, co mamy i najważniejsze: „Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż nie od tego, że ktoś ma obfitość dóbr, zależy jego życie”. Łk 12,15 UBG. Wieczne życie. Zatem „Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem (Bóg) powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię”. Hbr 13,5 BT.

Uszy

Uszy – narząd słuchu umożliwiający kontakt z otoczeniem oraz odpowiadający za zmysł równowagi. To Bóg obdarzył nas tym skomplikowanym narządem, Biblia bowiem mówi: „I ucho, co słyszy, i oko, co widzi, oba są dziełem Pana”. Prz 20,12 BT.

Narządy zmysłu potrzebne są człowiekowi w codziennym życiu, ale o tym, jak ważne jest słuchanie i to ze zrozumieniem, wyjaśnił Pan Jezus, gdy „Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich? (Otóż) Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Mt 13,10.13-15 BT.

O osobach, które nakłaniają uszy do słuchania Bożych nauk, Jezus mówił: „(…) szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Mt 13,16-17.19 BT.

Biblia mówi o bardzo ważnym powiązaniu uszu z wiarą. Otóż: wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”. Rz 10,17 BT. Wytrwała wiara doprowadzi nas do zbawienia, dlatego Biblia radzi: „Weźcie sobie do serca te wszystkie słowa, które ja wam dzisiaj ogłaszam, nakażcie waszym dzieciom pilnie strzec wszystkich słów tego Prawa. Nie jest ono bowiem dla was rzeczą błahą, bo jest waszym życiem (…)”. Pwt 32,46-47 BT. „Zważaj, synu, na moje słowa, do uwag mych nakłoń swe ucho; niech one nie schodzą ci z oczu, przechowuj je pilnie w swym sercu; bo życiem są dla tych, co je otrzymali, lekarstwem całego ich ciała. Prz 4,20-22 BT.

Wierząca osoba poddaje się Bogu, a On „Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem”. Iz 50,4-5 BT. I zapewnia: „Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia”. Wj 19,5 BT. Dlatego Pan Jezus prosi: „Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!”. Mk 7,14 BT.

Zrozumieć należy, że ważne jest kogo i co się słucha. Biblia mówi: „Jeśli, synu, nauki me przyjmiesz i zachowasz u siebie wskazania, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce, tak, jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów – to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga”. Prz 2,1-5 BT.

Znajomość Boga polega między innymi na tym, że „woła on swoje owce po imieniu”, a „owce słuchają jego głosu”. J 10,3 BT. Taka relacja zapewnia bezpieczeństwo owcom, czyli wierzącym. Biblia mówi: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”. J 10,27-28 BT.

Bóg pragnie zbawić każdą osobę, więc jeśli go nie słuchamy, skarży się: „Do kogo mam mówić i kogo ostrzegać, aby posłuchali? Oto ucho ich jest nieobrzezane, tak że nie mogą pojąć. Oto słowo Pańskie wystawione jest u nich na urąganie, nie mają w nim upodobania”. Jr 6,10 BT. Nieobrzezane ucho oznacza niechęć do słuchania i przyjmowania Bożego wezwania. Biblia mówi: „Bóg raz się odzywa i drugi, tylko się na to nie zważa”. Hi 33,14 BT.

Zważmy zatem, co Biblia mówi: „Ucho posłuszne zbawiennej radzie pomiędzy mędrcami przebywa. Odrzucić wskazówki – to sobą pogardzić, zdobywa się mądrość – słuchaniem uwag”. Prz 15,31-32 BT. „Serce rozumne zdobywa wiedzę, a ucho mądrych dąży do wiedzy. Prz 18,15 BT. „Kto ucho odwraca, by Prawa nie słyszeć, tego nawet modlitwa jest wstrętna”. Prz 28,9 BT.

Biblia mówi, że Pan Bóg też ma uszy, bo „Czy ten, który uczynił ucho, nie słyszy?”. Ps 94,9 BW. „Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a jego ucho nie jest tak przytępione, aby nie słyszeć. Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy”. Iz 59,1-2 BW.

Uszy każdego człowieka są nie tylko narządem słuchu, ale też zmysłem równowagi. Jak to, co usłyszymy i przyjmiemy za prawdę, wpływa na naszą duchową równowagę? Biblia mówi: „Kto wierzy, ten się nie zachwieje”. Iz 28,16 BW, a „Jeśli tylko wytrwacie w wierze, ugruntowani i stali, i nie zachwiejecie się w nadziei, opartej na ewangelii, którą usłyszeliście (…)”. Kol 1,23 BW, to „Choćby się potknął, nie przewróci się, Gdyż Pan podtrzyma go ręką swoją”. Ps 37,24 BW, albowiem „Błogosławiony ten, który czyta, i ci, którzy słuchają (…)”. Ap 1,3 BW.

Podsumowanie. Pan Jezus opisując kościoły w Efezie, Smyrnie i inne, chwalił je za to, co było w nich właściwe, zwracał uwagę na braki i podsumowywał: „Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do kościołów (…)”. Ap 2,7 UBG. Ten, kto posłyszał, kto wziął sobie do serca nie tylko pochwały, zwycięża w Chrystusie, a „(…) Temu, kto zwycięży, dam jeść z drzewa życia (…)”. Ap 2,7 UBG i „(…) Ten, kto zwycięży, nie dozna szkody od drugiej śmierci. Ap 2,11 UBG – obiecuje Zbawiciel. Podobne obietnice otrzymują i inne kościoły, dlatego strzeżmy się, aby o nas nie mówiono, że jesteśmy „Twardego karku i opornych serc i uszu!”. Dz 7,51 BT. Dla zachowania właściwej duchowej równowagi stosujmy się do polecenia Chrystusa: „Uważajcie na to, czego słuchacie”. Mk 4,24 BT. Powinniśmy też uważać na to, kogo słuchamy, albowiem sam Bóg nakazał: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”. Łk 9,35 BT. Zatem „Kto ma uszy, niechaj posłyszy (…)”. Ap 3,22 BT.

Skrucha

Bóg powiedział: „(…) spoglądam tylko na pokornego i skruszonego na duchu, który gorliwie spełnia Moje słowo”. Iz 66,2 NBG. Każdy więc, kto mówi: „(…) Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję (…)” Ap 3,17 BW, nie jest pokorny i nie jest „skruszony na duchu”. Owo skruszenie jest odczuwanym „na duchu” żalem za grzechy. Jednak żeby odczuwać skruchę, musimy jak Dawid przyjść do Boga ze szczerą pokorą i bojaźnią, by wyznać: „Zmiłuj się nade mną, Boże, według twojego miłosierdzia; według twojej wielkiej litości zgładź moje występki. Obmyj mnie zupełnie z mojej nieprawości i oczyść mnie z mego grzechu. Uznaję bowiem moje występki, a mój grzech zawsze jest przede mną. Przeciw tobie, tobie samemu, zgrzeszyłem i zło uczyniłem na twoich oczach, abyś okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i czysty w swoim sądzie. Ps 51,1-4 UBG.

Dawid miłował Boga i nawet najcięższe grzechy nie były w stanie oddzielić go od Niego. Jednak stan duchowy wierzących w obecnym czasie nie napawa takim optymizmem. Jezus określił go słowami: „Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś (…)”. Ap 3,15 BT. Wielu z nas brakuje pokory, brakuje skruszonego ducha i brakuje gorliwości dla Pana, więc nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, „(…) żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły”. Ap 3,17 BW.

Nasz nędzny stan i ślepota powodują, że pokładamy ufność w sobie samych i sądzimy, że jesteśmy usprawiedliwieni, że nie potrzebujemy skruchy. Pan Jezus zwraca naszą uwagę na fakt, że możemy być w błędzie. Powiedział podobieństwo: „Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę z całego mego dorobku. A celnik stanął z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, lecz bił się w pierś swoją, mówiąc: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Powiadam wam: Ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Łk 18,10-14 BW.

To właśnie do takich „celników” „(…) mówi Wysoki i Wyniosły, który zamieszkuje wieczność, którego imię to Święty: Ja, który mieszkam na wysokościach, na miejscu świętym, mieszkam i z tym, który jest skruszony i uniżony w duchu, aby ożywić ducha pokornych i ożywić serce skruszonych”. Iz 57,15 UBG. A wszystkim „faryzeuszom” Bóg radzi: „Weźcie ze sobą słowa skruchy i nawróćcie się do Pana! Mówcie do niego: Odpuść nam wszelką winę i przyjmij naszą prośbę, a my złożymy ci w ofierze owoce naszych warg!”. Oz 14,2 BW.

Jeśli nie staniemy przed Panem ze skruszonym sercem, to strach przed konsekwencją grzechu może popchnąć nas do desperackich czynów. Przykładem jest Judasz, który „(…) widząc, że Go (Jezusa, po Judasza zdradzie) skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Mt 27,3-5 BT.

Judasz nie żałował tego, co zrobił, on bał się czekających go konsekwencji. Jednak gdyby ze skruchą przypadł do stóp Jezusa, On wybaczyłby mu i ten grzech, albowiem „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości”. 1 J 1,9 BW.

Niestety, Judasz nie przyszedł do Jezusa, ponieważ „W Judasza (…) zwanego Iskariot, który należał do dwunastu, wstąpił szatan. Łk 22,3 BW. Poddał się mu, odszedł od Chrystusa, a obawa przed karą doprowadziła go do samobójstwa.

Inaczej było z Piotrem. On zdradził Pana, ale pragnął do Niego wrócić. Nie bał się konsekwencji swoich czynów, lecz zasmucił się z powodu zranienia swojego Zbawcy. Gdy „Więc Piotr przypomniał sobie słowo Jezusa, który mu oznajmił: Zanim kogut zapieje, trzykrotnie się mnie zaprzesz; (… wtedy) wyszedł na zewnątrz oraz gorzko zapłakał”. Mt 26,75 NBG. To były łzy szczerej skruchy.

Biblia mówi, że jeśli nie staniemy przed Panem ze skruszonym sercem, to „(…) przez zatwardziałość swoją i nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga”. Rz 2,5 BW. Nie tego pragnie dla nas nasz Ojciec. Wołajmy więc jak wołał Dawid: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego! Nie odrzucaj mnie od swego oblicza i nie odbieraj mi świętego ducha swego! Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym!”. Ps 51,12-14 BT.

Podsumowanie. Skrucha jest poczuciem winy z powodu popełnienia czynów niezgodnych z Bożymi normami. Grzesznik powinien uznać swoją winę, jak Dawid, którego „(…) ruszyło sumienie (…) Rzekł więc Dawid do Pana: Zgrzeszyłem bardzo, że to uczyniłem; lecz teraz, Panie, odpuść winę sługi twego, gdyż postąpiłem bardzo nierozsądnie”. 2 Sm 24,10 BW. Szczery żal za grzechy prowadzi do upamiętania, zgodnie ze słowami Jezusa: „(…) Idź i już więcej nie grzesz”. J 8,11 UBG, „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, Lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu (…)”. Hbr 10,26-27 BW. A przecież Jezus umarł, aby stworzyć nam możliwość odwrotu od zła. Biblia mówi: „Moje dzieci, to wam piszę, abyście nie grzeszyli, a jeśliby ktoś zgrzeszył, przy Ojcu mamy wspomożyciela, sprawiedliwego Jezusa Chrystusa. On jest sposobem przebłagania za nasze grzechy; i nie tylko za nasze, ale też za całego świata (…)”. 1 J 2,1-2 NBG. Bez skruchy (a następnie odwrócenia się od grzechu) nie ma pojednania z Bogiem. Jednak jeżeli miłujemy Boga, będziemy szczerze żałowali złego postępowania i smucili się, „Bo smutek, który jest z Boga, dokonuje nawrócenia ku zbawieniu (…)”. 2 Kor 7,10 BT, to przekonamy się, że „Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, Sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże”. Ps 51,19 BW.

Moria

Moria to nazwa kraju i gór, gdzie patriarcha Abraham miał się udać, by złożyć ofiarę ze swojego syna Izaaka. Bóg powiedział do niego: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę”. Rdz 22,2 BT.

Dlaczego Bóg, mimo że był przeciwny ofiarom z ludzi (Achaz „...własnego syna oddał na spalenie, jak to było ohydnym zwyczajem narodów, które Pan wytępił przed synami izraelskimi”. 1 Krl 16,3 BW; Izraelici „Oddawali też na spalenie swoich synów i swoje córki... i całkowicie się zaprzedali, czyniąc to, co złe w oczach Pana…”. 1 Krl 17,17 BW), wydał Abrahamowi polecenie złożenia takiej ofiary? Ponieważ „Bóg wystawił Abrahama na próbę”. Rdz 22,1 BT.

O jakiej próbie mowa? Biblia mówi: „Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was”. Rdz 22,3-5 BT. Próba ta miała dowieść wiary i posłuszeństwa Abrahama.

Zwróćmy uwagę, że Abraham powiedział „wrócimy”. Skąd taka pewność? Biblia mówi: „Przez wiarę Abraham przyniósł na ofiarę Izaaka, gdy był wystawiony na próbę, i ofiarował jednorodzonego, on, który otrzymał obietnicę, Do którego powiedziano: Od Izaaka nazwane będzie potomstwo twoje. Sądził, że Bóg ma moc wskrzeszać nawet umarłych; toteż jakby z umarłych, mówiąc obrazowo, otrzymał go z powrotem”. Hbr 11,17-19 BW.

Jak zakończyła się ta próba? Biblia mówi: „A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. [Anioł] powiedział mu: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego!... Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna”. Rdz 22,9-13 BT.

W ten sposób Abraham przeszedł pomyślnie próbę wiary i posłuszeństwa Bogu. Biblia mówi: „Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne, jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu”. Rdz 22,12.15-18 BT.

A co z Izaakiem? Czego ta próba miała dowieść w odniesieniu do jego osoby? Izaak był wychowany w wierze i posłuszeństwie tak Bogu, jak i swojemu ojcu. I choć przykazania nie zostały jeszcze spisane, on czcił „...swego ojca i swoją matkę…”. Wj 20,12 NBG. Gdy więc „Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka...”. Rdz 22,3 BT, ten dorosły już człowiek bez sprzeciwu poszedł z ojcem. A gdy słudzy zostali w obozowisku, „Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili”. Rdz 22,6 BT.

Izaak nie dociekał i nie buntował się. Posłusznie wykonywał polecenia ojca. Biblia mówi: „A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna”. Rdz 22,9-10 BT.

Nawet wtedy, gdy zobaczył nóż w dłoni ojca, Izaak – dużo młodszy i silniejszy – nie ciskał się, nie chciał uciekać. Miał pokój w sercu po wcześniejszej rozmowie z Abrahamem: „Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: Ojcze mój! A gdy ten rzekł: Oto jestem, mój synu – zapytał: Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie? Abraham odpowiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój”. Rdz 22,7-8 BT.

Ponieważ Izaak był gotowy pozwolić złożyć siebie w ofierze Bogu, Pan i jego objął przymierzem danym Abrahamowi. Biblia mówi: „Gdy w kraju nastał głód... Izaak powędrował do Abimeleka, króla filistyńskiego... Ukazał mu się bowiem Pan i rzekł: Nie idź do Egiptu, lecz zatrzymaj się w tym kraju, który ci wskażę. Zamieszkaj w tym kraju, a ja będę z tobą, będę ci błogosławił. Bo tobie i twemu potomstwu oddaję wszystkie te ziemie i dotrzymam przysięgi, którą dałem twojemu ojcu, Abrahamowi, że rozmnożę potomstwo twe jak gwiazdy na niebie oraz dam twojemu potomstwu wszystkie te ziemie. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że Abraham był mi posłuszny – przestrzegał tego, co mu poleciłem: moich nakazów, praw i pouczeń”. Rdz 26,1-5 BT.

Jakie znaczenie dla nas ma przymierze dane Abrahamowi? Dzięki temu przymierzu każdy wierzący jest dzieckiem Bożym. Biblia mówi: „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo”. Rz 9,6-8 BT. „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy”. 1 J 3,1 BT.

Ofiarowanie Izaaka było zaplanowanym przez Pana Boga prawzorem ofiarowania Jego Syna za grzechy świata. I rzeczywiście, „wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida”. Łk 1,69 BW, Chrystusa, który „był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas”. Iz 53,5 BT.

Podsumowanie. W języku hebrajskim Moria oznacza „Wybrane przez Jahwe” (Wikipedia). Pan Bóg wybrał odpowiedni czas, miejsce i ludzi, zaaranżował całe zdarzenie, aby uzmysłowić nam, z czym wiąże się prawdziwa religijność.

Dzięki pomyślnej próbie, błogosławieństwa i obietnice dane Abrahamowi i Izaakowi objęły też „Resztę”, jak określa gorliwie wierzących Biblia: „Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę”. Rz 11,5 BT. „Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy”. Ga 4,28 BT.

Wydarzenie na górze Moria uczy nas ogromnego zaufania do Boga i Jego wymagań, bez względu na cierpienia z nich wynikające; uczy nas też, że nic nie powinno stanowić dla nas takiej wartości, by nie mogło być oddane Bogu, albowiem „Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy”. Ps 24,1 BT.

Moria to również obrazowe przedstawienie planu zbawienia: w zapowiedzianym czasie ma na ziemię przyjść Ktoś, Kogo „Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę...”. Rz 3,25 BW. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”. J 3,16-17 BT.

Medytacja

Medytacja kojarzy się nam głównie z religiami i systemami filozoficznymi wschodu, które propagują wprowadzanie umysłu w stan najwyższego skupienia celem samopoznania, samodoskonalenia oraz kontaktu z bogami.

Medytacja jest praktyką obcą chrześcijaństwu. W niej Bóg jest niepotrzebny, ponieważ poprzez ćwiczenia umysłowe i fizyczne (np. joga) dąży się do osiągnięcia pożądanego stanu psychicznego i fizycznego. Czy zatem możemy używać określenia medytacja chrześcijańska? W Biblii go nie znajdujemy, znajdziemy natomiast ostrzeżenie: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”. 1 Tes 5,22 BT.

Zadaniem chrześcijanina jest dążenie do doskonałości i świętości, ale nie poprzez medytację, lecz posłuszeństwo Bogu. Biblia mówi: „Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały!” Rdz 17,1 BW.

W jaki sposób można trwać w społeczności z Bogiem? Biblia mówi: „Niechaj nie oddala się księga tego zakonu od twoich ust, ale rozmyślaj o niej we dnie i w nocy, aby ściśle czynić wszystko, co w niej jest napisane, bo wtedy poszczęści się twojej drodze i wtedy będzie ci się powodziło”. Joz 1,8 BW, albowiem Zakon Pana jest doskonały, pokrzepia duszę, Świadectwo Pana jest wierne, uczy prostaczka mądrości. Rozkazy Pana są słuszne, rozweselają serce, przykazanie Pana jest jasne, oświeca oczy”. Ps 19,8-9 BT.

Poznanie Biblii jest ważne, „aby ściśle czynić wszystko, co w niej jest napisane”. Joz 1,8 BW. Rozważanie potrzebne jest do właściwego zrozumienia tego, „co w niej jest napisane”.

A co w niej jest napisane? Biblia mówi: „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami…”. 2 Kor 6,14-18 BT. „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę”. 1 P 1,23-25 BT. „Kto jest mądry, niechaj się tego trzyma I rozważa łaskawość Pana!”. Ps 107,43 BW.

Dalej Biblia mówi: „Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej”. 2 Kor 7,1 BT.

Żeby się oczyścić, musimy za przykładem Jezusa oddać się modlitwiei rozmyślaniom. Biblia mówi: „A On oddalał się na miejsca samotne i trwał na modlitwie”. Łk 5,16 BWP. Chrystus wiedział, że Boża ochrona jest najważniejsza i jest to powód do uwielbienia Boga. Biblia mówi: „Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki! Amen”. Jud 1,24-25 BT.

Bez ciągłego rozmyślania i rozważania słów Boga nie byłoby dążenia do wypełniania Bożego planu i przestrzegania Jego praw. Biblia mówi: „Szczęśliwy mąż, który…ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą.” Ps 1,1-2 BW. „Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo”. Jk 1,25 BT.

Studiowanie i rozważanie słów Boga prowadzi do prawidłowego ich zrozumienia. Biblia mówi: „Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego”. 2 Tm 2,7 BW.

Co oznaczają słowa: „Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego”? Biblia zawiera nauki dotyczące każdego aspektu ludzkiego życia: „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany”. 2 Tm 3,16-17 BW.

Aby człowiek mógł dojść do doskonałości, Biblia daje kolejne rady: „Rzeczą człowieka są rozważania serca, lecz od Pana pochodzi odpowiedź języka. Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły”. Prz 16,1.3 BW. „Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu, ale bądźcie w złem jak niemowlęta, natomiast w myśleniu bądźcie dojrzali”. 1 Kor 14,20 BW.

Podsumowanie. Medytacja jest sprzeczna z biblijnymi naukami, które prowadzą nas od Boga i Jego praw do doskonałości, a nie odwrotnie. To dzięki posłuszeństwu Panu i pokorze, dzięki przyjęciu Jezusa, napominań i pouczeń, każdy człowiek stanie się „doskonałym w Chrystusie Jezusie”. Kol 1,28 BW. Musimy zatem z modlitwą rozważać Słowo Boga, które powinno być „blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim... jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia”. Rz 10,8-10 BT. Biblia mówi: „Bóg uczynił ludzi prawymi, lecz oni szukają rozlicznych wybiegów”. Koh 7,29 BT. Jednym z takich wybiegów jest chrześcijańska medytacja. Rozmyślając więc nad rozlicznymi wybiegami, warto prosić Boga: „Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce; doświadcz i poznaj moje troski, i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej, a skieruj mnie na drogę odwieczną!”. Ps 139,23-24 BT.

Wywyższanie się

Wywyższanie się jest postawą, w której człowiek czuje się ważniejszy i lepszy od kogoś innego, i co gorsza – okazuje to. Nieuzasadnienie wynosi się więc nad kogoś, chełpi się i bez potrzeby wychwala, nie bacząc na to, że Biblia mówi: „Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność – podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami”. Rz 12,3-5 BT.

Takie zachowanie postrzegane jest negatywnie. Biblia mówi: „Wielu z tych, którzy przez nadzwyczajną łaskawość dobroczyńców zostało podniesionych do niezwykłej godności, zapragnęło jeszcze czegoś większego. Usiłują nie tylko źle czynić naszym poddanym, na których szczęście nie mogą patrzeć, lecz przeciw swoim własnym dobroczyńcom knują zdradę. Nie tylko usuwają wdzięczność spomiędzy ludzi, lecz także rozzuchwaleni pochwałami tych, co nie znają dobra, mniemają, że ujdą karzącej sprawiedliwości wszystkowiedzącego Boga. Est 8,2-2 BT. „Kto bowiem popełnia bezprawie, poniesie skutki popełnionego bezprawia; a [u Niego] nie ma względu na osoby”. Kol 3,25 BT.

Nie tylko zaszczyty i bogactwa mogą być powodem wynoszenia się. Biblia mówi: „Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych lub także: Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców”. 1 Kor 3,18-20 BT.

Biblia ostrzega: „Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu!”. Iz 5,21 BT.

Apostoł Paweł również odniósł się do tematu wywyższania się, tłumacząc: „Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: Ja jestem Pawła, a drugi: Ja jestem Apollosa, to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg”. 1 Kor 3,3-7 BT.

Kto jest godny wywyższania? Biblia mówi: „Niech żyje Pan! Moja Skała niech będzie błogosławiona! Niech będzie wywyższony Bóg <Skała> mojego zbawienia (…)”. 2 Sm 22,47 BT. „A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. J 3,14-15 BT.

Kto ma prawo do wywyższania innych? Tylko Bóg. Biblia mówi: „Dziś uzyskałeś to, że Pan ci powiedział, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu. A Pan uzyskał to, żeś ty dziś obiecał być ludem stanowiącym szczególną Jego własność, jak ci powiedział, abyś zachowywał Jego wszystkie polecenia. On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody, które uczynił, abyś był ludem świętym dla Pana, Boga twego, jak sam powiedział”. Pwt 26,17-19 BT. „On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Łk 1,51-52 BT. „Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie. Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. Jk 4,8-10 BT.

Skoro Biblia mówi, że tylko Bóg ma prawo wywyższać ludzi i że tylko On i Pan Jezus zasługują na takie traktowanie, wobec tego wywyższanie się jest postawą niebiblijną, prowadzącą do bezkrytycyzmu, samozadowolenia, a w konsekwencji do pychy. Biblia mówi: „Pyszałek, samochwał: nazywany szydercą działa z nadmiaru swej pychy”. Prz 21,24 BT. „Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną”. Prz 16,18 BW. „A pycha serca twego zwiodła ciebie (…)?”. Ab 1,3 BT. „Człowieka poniża jego pycha, pokorny zdobędzie uznanie”. Prz 29,23 BT. „A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł”. 1 Kor 10,12 BW.

Wyniosłość i pycha są grzechami. Biblia mówi: „Dumne oczy i serce nadęte, [ta] pochodnia występnych jest grzechem”. Prz 21,4 BT.

Biblia mówi, że są tacy „którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku, gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą. Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan”. 2 Kor 10,12.18 BT. „Początkiem mądrości jest bojaźń Pana; Wszyscy, którzy ją okazują, są prawdziwie mądrzy”. Ps 111,10 BW. „Bojaźń Pańska jest, mieć w nienawiści złe. Ja nienawidzę pychy, wysokomyślności, i drogi złej, i ust przewrotnych”. Prz 8,13 BG.

Ostrzeżenie. Biblia mówi: „Albowiem dzień Pana Zastępów nadejdzie przeciw wszystkim pysznym i nadętym i przeciw wszystkim hardym, by się ukorzyli (…) Wtedy pycha człowieka będzie poniżona, a upokorzona ludzka wyniosłość. Sam tylko Pan się wywyższy dnia owego (…)”. Iz 2,12.17 BT. „Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki”. 1 J 2,16-17 BT.

Co robić, aby żyć „na wieki”? Pan Jezus nauczał Swoich uczniów zasad pomagających uniknąć wyniosłości. Stosujmy je i dziś: „Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Mt 23,8-12 BT.

Podsumowanie. Wynoszenie się nad innych ludzi jest postawą nakierowaną na siebie, a nie na Boga i bliźnich. Taką postawę Biblia komentuje słowami: „Kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim”. Ga 6,3-4 BT. Każdy wierzący powinien kierować się zasadą: „Niech inny cię chwali – nie twe własne usta, ktoś obcy – nie własne twe wargi”. Prz 27,2 BT. Powinien też pamiętać, że „chcąc się chlubić, niech się szczyci tym, że jest roztropny i że Mnie poznaje, iż jestem Jahwe, który okazuje łaskawość, praworządność i sprawiedliwość na ziemi – w tym to mam upodobanie – wyrocznia Pana”. Jr 9,23 BT.

Aktualnie jesteś offline