Biblia mówi: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”. Mt 7,12 BT. W tych słowach Jezus zawarł sedno stosunków międzyludzkich.
Podstawą tej „złotej zasady” jest miłość. Biblia mówi: „Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił. Przykazania bowiem: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszelkie inne w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu jest miłość”. Rz 13,8-10 BW.
Podając „złotą zasadę”, Jezus wyczula nas na właściwe traktowanie innych, dlatego „Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie”. Rz 12,14-18 BW.
Tak słowa Jezusa, jak i apostołów, mówią nam, żeby traktować innych w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy być traktowani. Wielokrotnie powtarzają więc starotestamentowe przykazanie miłowania bliźniego, wraz ze słowami: „(…) jak siebie samego”. Ga 5,14 BW.
Możemy mieć pragnienie doświadczania miłości, wsparcia, miłosierdzia i dobroci, jeśli jednak nie przyjdziemy do Źródła miłości, do Boga, nie nauczymy się odczuwania i wyrażania właściwych uczuć i emocji do siebie samego i do bliźniego. Biblia mówi: „(…) Bóg jest miłością (…) W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować”. 1 J 2,8.10-11 BT. Miłość do Boga jest fundamentem właściwej miłości do bliźniego i siebie samego.
Chrystus, przebywając wśród potrzebujących, nauczając ich, uzdrawiając, pocieszając, pokazał, w czym przejawia się prawdziwa miłość. Stąd Jego słowa: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. J 13,34 BT. Jezus wyznaczył siebie za wzór tej miłości.
W naszym egoistycznym świecie prawdziwa miłość miała być wyróżnikiem naśladowców Jezusa, który powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. J 13,35 BT.
Apostoł Jan wyjaśnia: „Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą”. 1 J 3,17-18 BW. Nie można mówić o miłości i być jednocześnie zamkniętym na potrzeby innych, bo „Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda?”. Jk 2,15-16 BT. Dlatego „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!”. Flp 2,4 BT.
„Złota zasada” uczy nas umiejętności wczuwania się w sytuację drugiej osoby i spojrzenia na problemy z jej perspektywy, więc „Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów (…)”. J 7,24 BT, ale „Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim (…)”. 1 P 4,8 BT. Gdy będziemy rozumieli uczucia, trudności, rozczarowania, radości czy cierpienia innych, będziemy też umieli właściwie postępować.
Musimy też wiedzieć, że to, co czynimy innym (dobro lub zło), wróci do nas, dlatego Biblia przestrzega: „Dawajcie, a będzie wam dane (…) albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą”. Łk 6,38 BW.
„Złota zasada” uczy nas równego traktowania wszystkich ludzi. Biblia mówi: „Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby. Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: Usiądź na zaszczytnym miejscu!, do ubogiego zaś powiecie: Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego!, to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi? Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują? Wy zaś odmówiliście ubogiemu poszanowania. Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów? Czy nie oni bluźnią zaszczytnemu Imieniu, które wypowiedziano nad wami? (…) Jeżeli (…) kierujecie się względem na osobę, popełniacie grzech, i Prawo potępi was jako przestępców”. Jk 2,1-7.9 BT.
Podsumowanie. „Złota zasada”, znana też jako „zasada wzajemności”, zachęca nas do właściwego traktowania drugiego człowieka i dostrzegania jego potrzeb. Będąc obojętnymi w stosunku do biednych, cierpiących i grzeszników, nie stajemy się „(…) podobni do obrazu Syna (Bożego …)”. Rz 8,29 BW. Zatem „Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi”. 1 J 4,20 BT. „Złota zasada” opiera się na miłości przyjętej od Boga. Możemy ją przyjąć i się nią dzielić. Biblia mówi: „Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku”. Rz 12,10 BW. Wypełnianie tej zasady nobilituje nas do „królewskiego narodu”, ludu pełniącego wolę Boga, „Jeśli przeto zgodnie z Pismem wypełniacie królewskie Prawo: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie”. Jk 2,8 BT. Niech więc „(…) nikt nie szuka własnego dobra, lecz dobra bliźniego”. 1 Kor 10,24 UBG.