Czym jest hipokryzja w biblijnym rozumieniu? Biblia definiuje ją krótko: „(…) na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia”. Mt 23,28 BW. Oznacza to, że zewnętrzne oznaki pobożności i sprawiedliwości nie odpowiadają głębokiej, autentycznej wierze i prawości serca.
Jezus surowo potępiał hipokryzję, szczególnie w odniesieniu do uczonych w Piśmie i faryzeuszy; mówił bowiem: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że oczyszczacie z zewnątrz kielich i misę, wewnątrz zaś są one pełne łupiestwa i pożądliwości. Ślepy faryzeuszu! Oczyść wpierw wnętrze kielicha, aby i to, co jest zewnątrz niego, stało się czyste”. Mt 23,25-26 BW.
Każdy urząd kościelny to nie zaszczyty, bogactwo czy prestiż, lecz służenie innym, dlatego Chrystus powiedział: „Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym, A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał, będzie wywyższony”. Mt 23,11-12 BW, wytykając tym samym uczonym w Piśmie i faryzeuszom ich poczucie wyższości nad innymi i przekonanie o własnej sprawiedliwości. A przecież właśnie w Pismach czytali, że „(…) Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek (…) ale Pan patrzy na serce”. 1 Sm 16,7 BW.
Oni korzystali z tego, że „(…) Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma (…)” 1 Sm 16,7 BW i dlatego pozorowali własną pobożność i sprawiedliwość, jednak Jezus skrytykował ich postawę. Biblia mówi: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że dajecie dziesięcinę z mięty i z kopru, i z kminku, a zaniedbaliście tego, co ważniejsze w zakonie: sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności; te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać”. Mt 23,23 BW. Chrystus podkreślił, że ich pozorna pobożność pozostała na poziomie formy, ale serce było puste i pełne grzechu.
Jezus wytknął uczonym w Piśmie i faryzeuszom, że ich życie niezgodne jest z zasadami wiary, którą głoszą. Powiedział: „(…) mówią bowiem, ale nie czynią”. Mt 23,3 BW. Ma to swoje poważne konsekwencje: „(…) zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą”. Mt 23,13 BW.
Ponadto ich wiara oparta jest na tradycji, a nie na osobistej relacji z Bogiem i prawdzie przekazanej w Pismach. Biblia mówi: „Faryzeusze bowiem i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych”. Mk 7,3-4 BT. Jezus ignorował tę tradycję i na zapytanie: „Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych?” – odpowiedział pytaniem: A „Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?”. Mt 15,2-3 BT.
W związku z powyższym Biblia radzi: „Nie bierzcie (…) wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe”. Rz 12,2 BT, „aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej”. 1 Kor 2,5 BT.
Nie ulega wątpliwości, że hipokryci kierują się chęcią zyskania chwały ludzkiej, a nie Bożej, albowiem „(…) wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich. Lubią też pierwsze miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach, i pozdrowienia na rynkach, i tytułowanie ich przez ludzi: Rabbi”. Mt 23,5-7 BW. Wtedy czują się lepsi od innych, lecz Jezus zganił taką postawę, mówiąc nie tylko do nich, ale i „(…) do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. Łk 18,9-14 BT.
I właśnie w zachowaniu faryzeusza i celnika można rozpoznać różnicę między hipokryzją a prawdziwą pobożnością – prawdziwa pobożność zawsze prowadzi do przemiany życia, „Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą”. Rz 8,5.8 BW.
Warto więc uważnie przyglądać się ludziom, szczególnie tym, którzy są przewodnikami duchowymi, nauczycielami Słowa Bożego, bo i dziś wśród takich osób można się czasem spotkać z obłudą. Biblia mówi: „Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według dzieł swoich”. 2 Kor 11,13-15 BWP.
Nawet apostoł Piotr nie uniknął obłudnego zachowania. Będąc w Antiochii, „Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę. Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi (Piotrowi) wobec wszystkich (…)”, że jest hipokrytą, pisał Paweł. Ga 2,11-14 BT.
Biblia mówi, że tam, gdzie mamy do czynienia z hipokryzją, nie może być mowy o szczerości: „Pamiętajcie, by nie spełniać dobrych uczynków na oczach ludzi po to, by je podziwiano. W przeciwnym bowiem razie nie otrzymacie zapłaty od Ojca waszego, który jest w niebie. A kiedy się modlicie, nie naśladujcie obłudników, czyli tych, którzy udają się na modlitwę do synagog i na skrzyżowania ulic po to, by ich lepiej widziano. Zaprawdę mówię wam: tacy już otrzymali swoją zapłatę. Gdy więc będziesz rozdawał jałmużnę, nie rozgłaszaj tego naprzód. Tak bowiem zachowują się w synagogach i na ulicach obłudnicy, którzy chcą, żeby ich ludzie chwalili. Zaprawdę mówię wam, tacy już otrzymali swoją zapłatę”. Mt 6,1.5.2 BWP.
Podsumowanie. Powyższe wypowiedzi Jezusa definiują hipokryzję jako dysonans między tym, co wyznajemy, a tym, co czynimy. Stawianie pozorów świętości ponad szczere, pokorne serce doprowadza do tego, że „(…) Mówią oni, jedni do drugich: Przyjdźcie, posłuchajcie, co mówi Pan. Potem przyjdą do ciebie wielkim tłumem, usiądą przed tobą. Będą, co prawda, słuchać twoich słów, ale nie będą ich wprowadzać w życie. Usta ich pełne są kłamstwa, a sercem są ciągle przy nieuczciwych zyskach. Jesteś więc dla nich jak ten, co pięknym głosem śpiewa o miłości i towarzyszy mu muzyka. Słuchają, co prawda, twoich słów, ale nikt nie wprowadza ich w życie”. Ez 33,30-32 BWP. Pamiętajmy więc, że mówienie i czynienie mają być zintegrowane, bo „(…) jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa”. Jk 2,26 BW.