Tabita

Biblia mówi, że w Joppie żyła „...pewna uczennica imieniem Tabita, co znaczy Gazela. Czyniła ona dużo dobrego i dawała hojne jałmużny”. Dz 9,36 (BT), dlatego kojarzymy ją z miłością i troską o drugiego człowieka, z wyświadczanym dobrem i uczynkami miłosierdzia. Biblia mówi, że po jej śmierci, gdy Piotr przyszedł do Jafy, „Otoczyły go wszystkie wdowy i pokazywały mu ze łzami w oczach chitony i płaszcze, które zrobiła im Gazela za swego życia”. Dz 9,39 (BT).

Tabita pracowała nie słowem, ale czynem, więc „życie jej wypełnione było dobrymi i miłosiernymi uczynkami, jakich dokonywała”. Dz 9,36 (BW). Szczególnie zajmowała się grupą wdów, dla których nie tylko szyła odzież, ale z pewnością wspierała dobrym słowem czy radą, ponieważ wiedziała, kto potrzebował wygodnej odzieży, a kto współczucia, więc służyła jednym i drugim.

Jako uczennica, a więc naśladowczyni Jezusa, kierowała się zasadą miłości: „Taka bowiem jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali”. 1 J 3,11 (BT). Miłowała więc szczególnie tych najbardziej dotkniętych przez życie. Dlatego jej śmierć przygnębiła wielu. Biblia mówi: „Lidda leżała blisko Jafy; gdy więc uczniowie dowiedzieli się, że jest tam Piotr, wysłali do niego dwóch posłańców z prośbą: Przyjdź do nas bez zwłoki!”. Dz 9,38 (BT).

Gdy Tabita zmarła, zbór w Joppie był świadomy poniesionej straty. Nic dziwnego, że wierzący pogrążyli się w żałobie i opłakiwali ją, roniąc serdeczne łzy żalu nad jej martwym ciałem. Tabita była wspaniałą chrześcijanką, która postępowała według zasady: „jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków...”. Jk 2,26 (BT). Apostoł Jakub zobrazował tę zasadę następująco: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?... Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda?”. Jk 2,14-16 (BT).

Tabita swoim postępowaniem zaświadczyła, że właściwie rozumiała słowa: „Jeśli... wypełniacie zgodnie z Pismem królewskie przykazanie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie”. Jk 2,8 (BW) i że jeśli ktoś „...umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy”. Jk 4,17 (BT). Zapewne jako osoba pobożna wiedziała, że Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata”. Jk 1,27 (BT).

Tabita była tak cenna dla zboru, iż przez moc Bożą została wzbudzona z martwych, aby nadal służyć swymi umiejętnościami i energią, będąc błogosławieństwem dla bliźnich. Biblia mówi: „Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. Piotr podał jej rękę i podniósł ją. Zawołał świętych i wdowy i ujrzeli ją żywą”. Dz 9,40-41 (BT).

Historia miłosiernej Tabity ma jeszcze jedno wspaniałe zakończenie. Biblia mówi: „Wieść o tym (o jej wskrzeszeniu) rozeszła się po całej Jafie i wielu uwierzyło w Pana”. Dz 9,42 (BT).

Sprawa Boża potrzebuje takich kobiet, jak Tabita, ponieważ są to niezłomne i bogobojne pracownice, które nie ustaną w obliczu przeciwności. Życie Tabity było wspaniałym potwierdzeniem słów Jezusa: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”. J 13,35 (BW).

Wszyscy, którzy pracują dla Boga, powinni mieć połączone zalety Tabity, Marty i Marii – gotowość do służby i szczerą miłość do prawdy. „Bądźcie więc wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami… kto wpatruje się w doskonałe prawo wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą dzieła, ten będzie błogosławiony w swoim działaniu”. Jk 1,22.25 (UBG).

Z pewnością więcej kobiet powinno się zaangażować w dzieło służenia cierpiącej ludzkości, podnoszenia na duchu i uczenia ludzi, jak mają wierzyć w Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Wiele kobiet lubi mówić. Dlaczego nie miałyby przekazywać słów Chrystusa ginącym duszom? Jak Samarytanka, pierwsza ewangelistka w Sychar, albowiem „...wielu Samarytan z tego miasta uwierzyło w niego (Jezusa) z powodu opowiadania tej kobiety, która świadczyła: Powiedział mi wszystko, co zrobiłam”. J 4,39 (UBG).

Gdy wierzące kobiety odczują odpowiedzialność za bliźnich i ciężar cudzych grzechów, wówczas będą pracować tak, jak pracował Chrystus. Nie będą uważać żadnego poświęcenia za zbyt wielkie, by pozyskiwać ludzi dla Chrystusa. Wszyscy, którzy tak miłują bliźnich, narodzili się z Boga. Bo „...Ten, kto czyni dobrze, jest z Boga; ten zaś, kto czyni źle, Boga nie widział”. 3 J 1,11 (BT).

Kobiety nie znają swojej siły. Bóg nie życzy sobie, by wszystkie zdolności kobiety były ukierunkowane na własną rodzinę i sprawy doczesne. Owszem, powinna czuwać „...nad biegiem spraw domowych, (nie jadać) chleba nie zapracowanego”, mężowi powinna wyświadczać „...dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia”, powinna dawać „...żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy”. Prz 31,27.12.15 (BW).

Jednak kobieta, podobnie jak Tabita, może wyznaczyć sobie wyższy cel i wznioślejsze przeznaczenie, jeśli będzie rozwijać i doskonalić swoje siły, aby Bóg mógł użyć ich w wielkim dziele zbawienia ludzi od wiecznej zguby. Kobieta może otwierać „...swoją dłoń przed ubogim, a do biedaka (wyciągać) swoje ręce”. Prz 31,20 (BW), a może według daru Ducha nauczać. Biblia mówi: „Pewien Żyd, imieniem Apollos... człowiek uczony i znający świetnie Pisma, przybył do Efezu. Znał on już drogę Pańską, przemawiał z wielkim zapałem i nauczał dokładnie tego, co dotyczyło Jezusa, znając tylko chrzest Janowy... Gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zabrali go z sobą i wyłożyli mu dokładnie drogę Bożą...”. Dz 18,24-26 (BT).

Podsumowanie. Tabita uczyniła w życiu wiele dobrego i spełniła mnóstwo aktów miłosierdzia. Była przykładem praktykującej pobożnej chrześcijanki, która – wraz z jej podobnymi – usłyszy wołanie Jezusa: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie… Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Mt 25,34-36.40 (BT). Dzięki jej wskrzeszeniu ludzie zrozumieli, że „Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza...”. 1 Sm 2,6 (BW). I wreszcie efektem całego tego wydarzenia było przymnożenie wierzących, gdyż „...rozniosło się to po całej Joppie, i wielu uwierzyło w Pana”. Dz 9,42 (BW). Jedna skromna kobieta z sercem przepełnionym miłością i miłosierdziem i taki ogrom dobra! Postawa godna naśladowania nie tylko przez inne kobiety, ale i przez mężczyzn, ponieważ dobroczynność każdemu daje wiele radości. Biblia mówi: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”. Dz 20,35 (BT). Za przykładem Tabity nie pełnijmy „służby dla oka, jakobyście chcieli ludziom się przypodobać...”. Ef 6,6 (BT), ale „Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi, wiedząc, że od Pana otrzymacie jako zapłatę dziedzictwo, gdyż Chrystusowi Panu służycie”. Kol 3,23-24 (BW).

Aktualnie jesteś offline