Cierpienie

Mówi się, że cierpienia są złem. Nic jednak bardziej niż cierpienia nie łączy ludzi miłością. Lew Tołstoj
I mówi się też, że cierpienie jest miarą naszego chrześcijaństwa. Ale niezależnie od tego, co „się mówi”, cierpienie jest jednym z głównych problemów, na który próbują dać odpowiedź różne religie. I — jak to bywa z problemami – trudno jest podać jednoznaczną definicję cierpienia, mimo że jest ono powszechne.

Jak zatem zdefiniowane jest cierpienie? Podstawowa definicja brzmi: „Cierpienie to wielki ból fizyczny lub psychiczny.” Ale nie tylko. Cierpieć, to też: „chorować, boleć nad czymś lub z powodu czegoś, znosić kogoś lub coś cierpliwie, ponosić stratę lub szkodę.” (Słownik PWN). Powszechnie uważa się, że istnienie cierpienia sprowadza chrześcijaństwo do religii cierpiętników. Odpowiem tak: policzono, że w BT słowo radość (w różnych odmianach) użyto aż 454 razy. Prawdą jednak jest to, że umiejętność przyjmowania cierpienia jest jednym z ważniejszych elementów chrześcijańskiego życia.

Od kiedy cierpienie jest naszym towarzyszem? Od zarania dziejów ludzkości. Biblia mówi, że w ogrodzie Eden Pan Bóg ustanowił jeden zakaz: „Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.” Rdz 2,17 (BW). Kiedy ludzie nie usłuchali go, Stwórca rzekł do Ewy: „Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach będziesz rodziła dzieci, mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą.” Rdz 3,16 (BW), a do Adama: „W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.” Rdz 3,19 (BW). W tym kontekście cierpienie jest wynikiem nieposłuszeństwa i spełnieniem słów Boga: „Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło.” Rdz 3,22 (BW).

Nasi prarodzice skazali nas na doświadczanie zła w każdej formie w ciągu całego życia na tej ziemi. Jest to i konsekwencja ich decyzji, i dotrzymanie danego słowa przez Pana Boga, że tak się stanie. Analogicznie rodzice stosują pewne nakazy z zapowiedzią konsekwencji ich łamania i egzekwują to. Biblia mówi: „A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie Pańskie!” Ef 6,4 (BT). „Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości.” Hbr 12,8-11 (BT).

O jakich innych źródłach cierpienia mówi Biblia? Właściwie wszystkie inne wywodzą się z tego pierwszego, z nieposłuszeństwa Bożym przykazaniom — czy to bunty: „Byli to właśnie ci, którzy powstali przeciw Mojżeszowi i Aaronowi ze zgrają Koracha podczas jej buntu przeciw Panu. Wtedy ziemia rozwarła swoją paszczę i pochłonęła ich i Koracha, podczas gdy zgraja ginęła strawiona przez ogień — dwustu pięćdziesięciu mężów. Tak stali się oni jakby znakiem ostrzegawczym.” Lb 26,9.10 (BT); czy tzw. czynnik ludzki: „Zwracając uwagę na wszystkie sprawy, w czasie, gdy człowiek jeden panuje nad drugim, na jego nieszczęście.” Koh 8,9 (BT); czy też przypadek: „Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany. Gdy nie czyhał na niego, wyznaczę ci miejsce, do którego będzie mógł uciekać [zabójca].” WJ 21,12-14 (BT); czy przewinienia: „Czyż u Boga człowiek jest niewinny, czy u Stwórcy śmiertelnik jest czysty? Wszak On sługom swoim nie ufa: i w aniołach braki dostrzega.” HI 4,17.18 (BT); czy pycha ludzka: „A pycha serca twego zwiodła ciebie.” Ab 1,3 (BT). A w Księdze Hioba spotkamy się z cierpieniem niezawinionym i postawą w tym cierpieniu.

Czy cierpienie jest karą? Nie. Jedyną karą, jaka może spotkać człowieka, jest śmierć. Biblia mówi: „Zapłatą za grzech jest śmierć.” (druga) Rz 6,23 (BT), „To jest śmierć druga — jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.” Ap 20,14.15 (BT). Natomiast to, co działo się z ludźmi po ich upadku, to konsekwencja ich wyborów. Tak było w przypadku Kaina po zabójstwie brata. Bóg mu wtedy powiedział: „Będziesz tułaczem i wędrowcem na ziemi.” Rdz 4,12 (BT), a gdy łamanie praw ustanowionych przez Boga sięgnęło zenitu, bo była „wielka niegodziwość człowieka na ziemi” Rdz 6,5 (BT), wtedy Pan Bóg powiedział: „Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi. Ale Noe znalazł łaskę w oczach Pana.” Rdz 6,7.8 (BW). Podobnych przykładów można by mnożyć. Ważna biblijna rada: „Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę. Służycie Chrystusowi jako Panu! Kto bowiem popełnia bezprawie, poniesie skutki popełnionego bezprawia; a [u Niego] nie ma względu na osoby.” Kol 3,23-25 (BT).

Jaka może być reakcja Boga na ludzkie wybory? Jeśli człowiek nie chce postępować według Bożych zasad, nie interesuje się Bożymi radami i nie chce poddać Mu swojego życia, Bóg nie będzie ingerował w życie człowieka wbrew jego woli. Biblia mówi: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego.” Hbr 3,12 (BT), ale mówi też: „Chwalcie Pana wy, co się Go boicie, sławcie Go, całe potomstwo Jakuba; bójcie się Go, całe potomstwo Izraela! Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka, ani nie ukrył przed nim swojego oblicza i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego.” Ps 22,24.25 (BT). Należy też zdać sobie sprawę z tego, że brak opieki Bożej wiąże się ze swobodnym dostępem szatana do każdej sfery życia człowieka. Biblia mówi: „Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy.” 1 J 3,8 (BW). „Ponieważ wyroku skazującego za zły czyn nie wykonuje się szybko, przeto wzrasta u synów ludzkich chęć pełnienia złego, dlatego że grzesznik postępuje źle i mimo to długo żyje. Ja jednak wiem, że dobrze powodzić się będzie tym, którzy się boją Boga, tym, którzy się boją jego oblicza.” Koh 8,12.13 (BW).

Jak kochający Bóg może pozwolić, aby cierpienie było wciąż obecne w świecie, który sam stworzył? To chyba jedno z najtrudniejszych pytań. W Biblii czytamy: „Bóg naprawdę nie postępuje niegodziwie.” Hi 34,12 (BW). Myślę, że powinniśmy zacząć odpowiedź od kolejnego pytania: Jaka jest moja wiara? Biblia mówi: „Prawość strzeże dróg niewinnego — a grzeszników powala nieprawość.” Prz 13,6 (BT). „A jeżeli pomyślisz sobie: ‘Dlaczego to mnie spotkało?’ Z powodu licznych twoich grzechów.” Jr 13,22 (BT). „Karze cię twoja złość, smaga cię twoje odstępstwo. Poznaj więc i zobacz, jak złą i gorzką jest rzeczą, że opuściłaś Pana, swojego Boga, i nie ma u ciebie bojaźni przede mną — mówi Wszechmocny, Pan Zastępów.” Jr 2,19 (BW). Człowiek oddany całym sercem Bogu, choć nie rozumie czasem Jego wyroków, wie jednak, że cierpienie jest próbą, doświadczeniem, które jeszcze umacnia świadomość sensu wiary, życia wartościami Bożymi i wiernością. Biblia mówi: „Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.” 2 Kor 4,8.9 (BT). „Ty masz wytrwałość: i zniosłeś cierpienie dla imienia mego — niezmordowany.” Ap 2,3 (BT)„Pręgi, rany leczą zło, a razy – głębie wnętrzności.” Prz 20,30 (BT).

„Czy więc na próżno zachowałem czyste serce i w niewinności umywałem ręce?” – pyta psalmista i odpowiada: „Co dnia bowiem cierpię chłostę, każdego ranka spotyka mnie kara.” Ps 73,13.14 (BT). Podobne pytanie i odpowiedź mógłby zadać sobie inny psalmista – Dawid, wiemy bowiem  z kart Pisma Świętego,  że nie był on zupełnie niewinną osobą, Biblia mówi przecież: „przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami.” Rz 5,19 (BT), słusznie więc cierpiał „chłostę”. Ale, pomimo swych potknięć, Dawid miał ogromną wiarę i pewność tego, że: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam. Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa. Okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła: Jego wierność to puklerz i tarcza. W nocy nie ulękniesz się strachu ani za dnia — lecącej strzały, ani zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w południe. Choć tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy: ciebie to nie spotka.” Ps 91,1-7 (BT). Oczywiście, chodzenie z Bogiem nie chroni przed cierpieniami, choć Biblia mówi o Panu: „A Ty widzisz trud i boleść, patrzysz, by je wziąć w swoje ręce.” Ps 10,14 (BT), lecz Biblia mówi także: „Na każdą bowiem sprawę jest czas i sąd, gdyż zło człowieka wielce na nim ciąży.” Koh 8,6 (BT).

Jak żyć z cierpieniem? Chrześcijanin powinien patrzeć na cierpienie przez pryzmat swojego nauczyciela Jezusa Chrystusa, ponieważ rozmiar Jego cierpień był przeogromny. To nie tylko fizyczny ból, spowodowany biciem i poniżaniem na każdym etapie męki aż po śmierć na Golgocie, to także nieopisany wewnętrzny ból. Biblia mówi: „Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich.” Iz 53,3-7 (BT), „Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana!” Hbr 12,2-8.11.12 (BT). „Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie.” Hbr 2,9.10 (BT). Jako naśladowcy Zbawiciela „okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez [objawy] Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą, przez oręż sprawiedliwości zaczepny i obronny, wśród czci i pohańbienia, przez dobrą sławę i zniesławienie. Uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni, niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby umierający, a oto żyjemy, jakby karceni, lecz nie uśmiercani, jakby smutni, lecz zawsze radośni, jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko.” 2 Kor 6,4-10 (BT). „Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.” 2 Kor 4,16-18 (BT).

Ofiara Pana Jezusa nie zniosła ani cierpienia, ani umierania, ale Jego postawa daje nam pociechę, nadzieję i uczy radzenia sobie z przeciwnościami życia. Biblia mówi: „[Pan] mi powiedział: ‘Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali.’ Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.” 2 Kor 12,9.10 (BT). „Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię.” Ap 2,10 (BW), „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.” Mt 5,10-12 (BT).